Jednym z tematów, jakie soczyście mogła ostatnio komentować prasa kolorowa z każdej półki, jest nieprzyjemna przygoda trzech polskich aktorów z policją w roli głównej i substancjami odurzającymi jako rekwizytami. W obronie aresztowanych stanęła myślicielka i samozwańcza rzeczniczka ludzi kultury: Frytka. Każdy artysta potrzebuje inspiracji do tworzenia! — rzekła. Czyżby się nie myliła? Kiedy jestem na rauszu, czuję przypływ emocjonalnych doznań, którymi wzbogacam...