Kilka osób zajmujących się na co dzień malarstwem, projektowaniem, grafiką i komiksem od ponad roku wspólnie działa pod szyldem Gili-Gili. Zaczęli od projektowania motywów na koszulki. Lecz na tym nie skończyli.
Krótkie serie wzorów drukowane są na nie byle jakich t-shirtach: świetnych gatunkowo, wykonanych z czesanej bawełny i bambusa — miękkich, doskonale skrojonych i wykończonych. Obok całkiem prostych, klasycznych modeli wybierają bardziej nietypowe: vintage, reglan, disstresed, inside out… Koszulki powstają z dbałością o środowisko naturalne i ludzi, a nad ich produkcją czuwa FAIR WEAR FUNDATION.
Z czasem zaczęli poszerzać swoje działanie o kolejne pomysły. Powstały teatrzyki dla dzieci (każdy z nich jest unikatowym, ręcznie robionym projektem, który powstaje tylko w jednym egzemplarzu. Każdy jest inny, malowany ekologicznymi wodnymi farbami przeznaczonymi do zabawek). Obecnie Gili-Gili debiutuje jako wydawnictwo pierwszym numerem kwartalnika poświęconego ilustracji. Ma on dość nietypową formułę — jego jedyną treść stanowią ilustracje stworzone przez dziewiętnastu zaproszonych do udziału w numerze autorów i ułożone w rodzaj wizualnej opowieści.
Głównym bohaterem tego numeru stał się islandzki wulkan Eyjafijallajökull.
Kwartalnik kierowany jest do miłośników i kolekcjonerów komiksu, ilustracji i nietypowych wydawnictw. Premierze pierwszego numeru będzie towarzyszyć wystawa prezentująca prace oraz szkice powstałe podczas tworzenia ilustracji.
Gili-Gili w sieci: www.gili-gili.com
Więcej przeczytasz i zobaczysz w Piana Magazine Nr 12









